Oferty na zakup Stoczni Gdańskiej
Zakończył się pierwszy, wstępny etap składania ofert na zakup akcji Stoczni Gdańskiej. Zakład w całości należy do Stoczni Gdynia.
- To nie znaczy, że nie może się zgłosić nikt nowy, bo ostateczny termin, w którym podmioty zewnętrzne mogą wyrazić chęć kupna Stoczni Gdańskiej, mija 28 kwietnia - powiedział nam Kazimierz Smoliński, p.o. prezes gdyńskiej spółki.
Stocznia Gdańska wyceniana jest na ok. 100 mln zł. Według informacji Dziennika na dziś wstępną chęć jej zakupu wyraziły cztery podmioty. Wśród nich są trzy firmy z zagranicy i jedna polska. Przedstawiciele Stoczni Gdynia kategorycznie nie chcą na razie ujawniać, kto jest zainteresowany zakupem kolebki Solidarności. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wśród zagranicznych inwestorów jest norweski Aker i prawdopodobnie jedna firma z Włoch. Oferty jak dotąd nie złożył koncern energetyczny Energa, który zainteresowanie objęciem większościowego pakietu akcji Stoczni Gdańskiej wyraził w tym miesiącu. To dlatego że na złożenie oferty zgodę musi wyrazić właściciel Energi, czyli Skarb Państwa, a w praktyce jego minister Wojciech Jasiński. Takiej zgody na razie nie ma.
- Jesteśmy nadal zainteresowani stocznią - podkreśla jednak rzecznik Energi, Alina Geniusz.
Koncern, nawet gdyby kupił stocznię, ma być w założeniu tylko inwestorem przejściowym. Operacja ma umożliwić m.in. odzyskanie w ten sposób pieniędzy, jakie Stocznia Gdynia zalega Enerdze za dostawy prądu (kilkanaście mln zł), i rozdzielenie zakładów w Gdańsku i Gdyni, co w kampanii wyborczej obiecało stoczniowcom PiS.